Kokos (+)
Na kokosie jestem już prawie 2 lata. Przyznaję się, że nie przykładam się do niego za dużo. Pożyczkobiorców sprawdzam czy nie mają dużych długów, jakie mają komentarze, czy daje się znaleźć trochę więcej informacji o nich w necie, itp. Mimo to raz na jakiś czas trafi się czarna owca, która powoduje, że zysk roczny oscyluje w okolicach 8-10% (zamiast np. 20%). Oczywiście wskaźnik ten podrósłby gdyby udało się zwindykować dłużników, ale nie jest to takie proste. Próbowałem przez firmy windykacyjne i efektów nie było żadnych. Pewnie mają gdzieś tak małe kwoty (max. do 400 zł). Samodzielnie jeszcze nie windykowałem i jakoś nie mam do tego weny (chociaż głównym czynnikiem jest raczej brak czasu).
Mimo pozytywnych efektów (przez te 2 lata z 3,5 tys. zł zarobiłem kilkaset zł) powoli wycofuję pieniądze, które dłużnicy spłacają, bo chcę je przeznaczyć na inny cel, o czym będzie dalej.
Ankiety (+)
Przestałem je wypełniać też z braku czasu. Ostatni rok mam w pracy urwanie głowy, a prywatnego czasu mi szkoda na ciułanie tych grosiaków. W sumie wyciągałem może ok. 100 zł rocznie. Jak kogoś satysfakcjonuje taka kwota i ma za dużo czasu, to polecam.
Na kokosie jestem już prawie 2 lata. Przyznaję się, że nie przykładam się do niego za dużo. Pożyczkobiorców sprawdzam czy nie mają dużych długów, jakie mają komentarze, czy daje się znaleźć trochę więcej informacji o nich w necie, itp. Mimo to raz na jakiś czas trafi się czarna owca, która powoduje, że zysk roczny oscyluje w okolicach 8-10% (zamiast np. 20%). Oczywiście wskaźnik ten podrósłby gdyby udało się zwindykować dłużników, ale nie jest to takie proste. Próbowałem przez firmy windykacyjne i efektów nie było żadnych. Pewnie mają gdzieś tak małe kwoty (max. do 400 zł). Samodzielnie jeszcze nie windykowałem i jakoś nie mam do tego weny (chociaż głównym czynnikiem jest raczej brak czasu).
Mimo pozytywnych efektów (przez te 2 lata z 3,5 tys. zł zarobiłem kilkaset zł) powoli wycofuję pieniądze, które dłużnicy spłacają, bo chcę je przeznaczyć na inny cel, o czym będzie dalej.
Ankiety (+)
Przestałem je wypełniać też z braku czasu. Ostatni rok mam w pracy urwanie głowy, a prywatnego czasu mi szkoda na ciułanie tych grosiaków. W sumie wyciągałem może ok. 100 zł rocznie. Jak kogoś satysfakcjonuje taka kwota i ma za dużo czasu, to polecam.
